czwartek, 11 września 2014

Królowa w Złodziejewie

   Pod koniec lipcach ponownie byłam na Warsztatach fotografii artystycznej w Złodziejewie,  na których miałam okazję ubrać przepiękne kreacje zaprojektowane przez Walerię Tokarzewską.
Do wyboru były jasna i ciemna suknia. Oczywiście dla mnie była ta ciemna :D Natomiast na koniec na kilka kadrów przebrałam się w piękną beżową suknię z perłami. Obie były cudowne, dlatego cieszyłam się na zmianę, szczególnie, że nie zawsze przecież muszę być na sesji ubrana na czarno ;) Ciekawie wyglądałyśmy z drugą modelką, Maliką, dlatego, że ona miała bardzo jasne włosy, co świetnie kontrastowało. Miałyśmy mieć sesję osobno, jak to zwykle bywa w Złodziejewie, ale jak fotografowie zobaczyli nas razem, stwierdzili, że musimy mieć też wspólne zdjęcia :) I od nich zaczęliśmy :) Obie wyglądałyśmy jak królowe <3












A tutaj cała nasza grupka :) Czekam na resztę zdjęc, szczególnie w jasnej kreacji! <3


Buziaki! Wbijać na fanpage www.facebook.com/Mamiiko

Wspomnienia z dawnych lat / WITH ENGLISH VERSION


  Post w nocy to już chyba norma. Mam nadzieję, że czytacie moje posty z rana w drodze do szkoły! Jak dobrze, że są smartfony :D

   Nie miałam w tym roku wakacji, mimo, że skończyłam już szkołę, a dokładniej to jestem po 5 letnich studiach. Mimo wszystko fajnie ten czas spędziłam, bardzo intensywnie, dużo zmian, nowych planów na przyszłość. Cały czas czuję się jakbym miała te 18 lat, szczególnie, że większość osób myśli, że tyle mam. Pytacie mnie czy chciałabym wrócić do czasów szkolnych, czy tęsknię za szkołą, ludźmi? Więc odpowiadam, raczej nie chciałabym. Oczywiście czas liceum był bardzo fajny, świetni ludzie, pierwsze imprezy, 18-stki, sympatie itp Ale zawsze jednak ta szkoła na głowie. Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze w wakacje miałam "koszmary" śniło mi się, że skończyły się wakacje, a ja przyszłam do szkoły nieprzygotowana lub, że pani kazała w wakacje czytać grubą lekturę, a ja nie przeczytałam. I tak kilka razy w ciągu jednych wakacji zawsze śniła mi się szkoła. Teraz kiedy skończyłam studia, czuję się lżej, mam spokojną głowę. Wiadomo, dorosłe życie wcale nie jest łatwiejsze, ale teraz mam większą kontrolę nad nim, niż kiedy byłam zależna od rodziców czy uwiązana szkołą. Czas w szkole warto jednak wykorzystać na maksa, ponieważ wiele osób poznanych w szkole może pozostać z Wami na dłużej. Ja do dzisiaj mimo, że minęło 5 lat po ukończeniu liceum, przyjaźnię się z moją "szkolną paczką".
 Teraz tyyyle się pozmieniało. Wszystko można znaleźć w internecie, można być w stałym kontakcie z kolegami z klasy. Ja pamiętam jak jeszcze nie miałam telefonu i moje koleżanki też i trzeba było przejść kawał drogi zadzwonić do drzwi i zapytać czy jest koleżanka w domu :D Fajny to był czas, nie da się ukryć. Nadal tęsknię za kilkoma osobami, z którymi nie łatwo utrzymać regularny kontakt. Mam nadzieję w przyszłości spotkać się z nimi jak kiedyś i poczuć się tak samo. Bardzo szybko przywiązuję się do ludzi niestety. Dobrze, że jest ten internet i po tylu latach można jeszcze porozmawiać choćby na fejsie ;)

   Może na dobry początek roku szkolnego zróbmy fajną akcję? Sprawmy jednej lub kilku osobom, naszym najlepszym koleżankom lub kolegom przyjemność, pokażmy jacy są dla nas wyjątkowi. Podarujmy im coś, napiszmy kilka miłych słów, spotkajmy się w jakimś wyjątkowym miejscu. Zróbmy coś wyjątkowego, coś fajnego, innego niż zwykle. Jeżeli podoba Wam się pomysł, zróbcie zdjęcie jakim sposobem sprawiliście uśmiech na twarzach Waszych najbliższych i wyślijcie do mnie lub po prostu napiszcie co fajnego zrobiliście. Nie mówię tu o mamie, tacie, czy babci. Myślę o Waszych szolnych znajomych. Takie osoby będą z Wami przez najbliższe lata, pokażcie, że Wam zależy :) Często nie doceniamy znajomych, żyjemy z dnia na dzień, a później kiedy wspólny czas się kończy, żałujemy, że mogliśmy więcej. Nie traćmy czasu ;)

   Ja dla moich czytelników planuję też fajną niespodziankę, taką ode mnie, żeby pokazać, że jesteście dla mnie wyjątkowi :) I dołączę do tej akcji również i wkrótce opiszę jak ja sprawiłam uśmiech na twarzy osobie dla mnie bardzo ważnej :)

To zaczynamy! :) Sprawmy, żeby świat był piękniejszy !


<3
My private photos!






Kto mnie znajdzie?


<3

ENGLISH VERSION
Me posting late at night is probably the norm now. I hope you read my posts in the morning on the way to school! As well, on your smartphones :D

    I have not had a holiday this year, even though I finished school earlier this year after a five year course of study. Despite all the time spent it iscool. Now I am very intense, lots of changes and new plans for the future. All the time I feel like I have these 18 years of school, especially sincemost people think that's all I got. You ask me if I wanted to go back to school days, if I miss school or the people there? My answer is I wouldrather not. Of course the time in high school was very nice, great people, the first event, the 18-parties, sympathies, etc. But always the pressure of school was in my head. I do not know about you, but I always had a holiday "nightmare" I dreamed that the holiday ended, and I came to schoolunprepared or that I had homework to read a thick book and I forgot to read it.
A few times during one holiday I had school nightmares. Now, after graduating I feel lighter, I have peace of mind. I knew adult life would not be easy, but now I have more control over it than when I was dependent on parents or hitched to a school. School time is worth it for what you learn and for the friends you gather. Exploit it to the fullest, because the people you befriend in school can stay with you for longer. Even though it's been five years after graduating from high school, I am still friends with my "school parcel".
  Now things have changed so much. Everything can be found on the internet, you can be in constant contact with your classmates. I stillremember how I had no phone and neither did my girlfriends. We had a long way to go ring the doorbell and ask if a colleague at home. :D However, it was a little nice because now you cannot hide. I still miss a few people that are not easy to keep in regular contact. I hope in the futureto meet with them as I used to and feel the same way. I get very attached to people quickly. That can be unfortunate. Well, that is the internet afterall these years, you can still talk with someone you haven’t met in years. ;)

    Maybe a good start of the school year, do something special? Do a nice thing for one or several people, your best buddies or fellows. Showwhat they mean to you. Give them something, write a few nice words, meet them in a unique place. Do something special, something cool,different than usual. If you like the idea, take a picture or write the way you made a smile on the faces of your loved ones and send it to me. I'm not talking about your mom, dad or grandma. I mean about your group of friends. Such a person will be with you in the coming years, show that youcare :) We often do not appreciate friends, we live from day to day, and later, when that time is over, we regret that we could more. Do not waste time ;)

    I plan for my readers a very cool surprise, to show that you are exceptional for me :) I join in the fun as well. Soon I will explain how I made a person very important for me smile. :)

Here we go! :) Let's make the world a more beautiful!

wtorek, 9 września 2014

Jak przygotować się do sesji zdjęciowej?

Wiele osób myśli, że przygotowanie sesji jest banalnie proste i nie wymaga czasu, inni natomiast myślą, że potrzeba do pomocy wiele osób. Opowiem Wam dzisiaj więc jak to jest z przygotowaniami.



Do moich pierwszych sesji zdjęciowych przygotowywałam się jakiś czas. Szukałam ciekawych ubrań, chciałam, aby sesje były bardzo wyjątkowe. Nie chciałam fotografować zwykłych stylizacji których nikt by nie zapamiętał. Marzyłam o baśniowych klimatach. Udało mi się znaleźć w internecie i w second handach wiele bajkowych sukni i zaczęłam realizować mój plan. Niektóre przecudowne suknie kupiłam za parę groszy. Najtańszą mam chyba za 8 zł :D W second handach można znaleźć prawdziwe cuda, które ciężko gdziekolwiek dostać, wiadomo nie tak od razu. Ja trochę się nachodziłam, żeby coś znaleźć. Ale kiedy po tygodniach poszukiwań w końcu coś się trafiło to wiedziałam, że warto. Nawet warto kupić te ubrania, które nie są w naszym rozmiarze. Mam wiele za dużych ubrań, ale na zdjęciach tego nie widać, ponieważ są upięte z tyłu :) Teraz już nie mam czasu, żeby szukać tyle tego, ani miejsca w szafach. W sumie teraz nie realizuję już tyle sesji tego typu, a jeśli już to zawsze jakąś stylizacje razem łączę z garderobą fotografki lub czasem trafi się jakiś projektant :)




Kiedy zaczynamy przygodę z modelingiem, jeśli posiadamy ogromną garderobę i informujemy o tym fotografów, jest to ogromna zachęta dla nich. Jednak wspominam nieprzyjemną sytuację, kiedy fotografka zaproponowała sesję, pisząc, że dla bajkowych sesji chętnie mnie pofoci za dyszkę lub fajeczki. Było mi zwyczajnie przykro. Całe szczęscie miałam umówione już sesje z innymi fotografami, którzy nie wymagali ode mnie zakupu "fajeczek" i nie umawiali się dla sukni bajkowych. Tego typu garderoba ma być dodatkiem, jeśli umawiamy się na sesję, to pierwsze skrzypce ma grać modelka, nie strój. Dlatego nie umawiajmy się z każdym fotografem, za wszelką cenę. Ja przyjęlam sobię zasadę, że z fotografem muszę czuć się dobrze. A po takiej propozycji (gdzie ja nigdy nie kupowałam "fajeczek") byłam bardzo zniechęcona.




Wracając do tematu. Do każdej sesji należy być przygotowanym MAKSYMALNIE. Ciekawy strój, ustalony wcześniej z fotografem, koniecznie makijaż. (Proszę Was nie wierzmy w naturalne piękno, jeśli przyjdziemy na sesję bez mejkapu, to i tak nam go zrobią w fotoszpie. i już więcej nas na sesję nie zaproszą) No, chyba, że chcemy mieć nieładne zdjęcia. Wszystko też zależy od tematyki, są oczywiście sesje, gdzie modelki mają wyglądać naturalnie - z reguły mają wtedy makijaż bardzo delikatny, lub choćby jakiś podkład na twarzy. Jednak na pierwszą sesję przygotujmy się tak, żeby fotograf był zadowolony ze swojego odkrycia (czyli nas). Włosy jeśli są farbowane, to przynajmniej kilka tygodni przed sesją muszą być pofarbowane. Nie mogą być widoczne odrosty, nie mówiąc już o włosach żyjących swoim życiem lub co gorsza, nie umytych. Ja do sesji najbardziej lubię przygotowywać wszystko sama. Uwielbiam ten etap. Wstać wcześnie rano (to oczywiście najgorszy moment), potem kąpiel, włosy, prostowanie, kręcenie lub inne cuda, makijaż i pakowanie przyotowanych wieczorem ubrań. Nie zapominajcie, że dłonie na zdjęciach są bardzo ważne. Kolor paznokci powinien być stonowany lub po prostu pasujący do czegokolwiek na zdjęciu. Do sesji przygotowuję się często kilka godzin, nie spiesząc się, słuchając muzyki. Jest to naprawdę przyjemne dla mnie :D (Jak już będę za stara na modeling, to pewnie zajmę się organizowaniem takich sesji -właśnie na to wpadłam !) Bo oczywśicie etap przygotowań można zostawić wizażyście, fryzjerowi i styliście. Wszelkie zmiany wizerunku, czy też nietypowy wygląd są bardzo pożądane :)



Ale, żeby Was pocieszyć. Bardzo często zwykły stary sweter, bluzka mamy, koszula taty, mogą być świetne do zdjęć, wszystko zależy od tego jaki jest pomysł. Można też robić sesje fashion, gdzie po prostu ubieracie to, co nosicie na co dzień. Niektóre sesję wymagają dłuższych przygotowań, inne niekoniecznie :)



Jeśli macie jakieś pytania dotyczące sesji, jak ją zorganizować, co będzie potrzebne itp, piszcie w komentarzach. Jeśli nie macie pomysłu, a macie jakieś fajne ubrania lub znacie ciekawe miejsca, też piszcie. Możecie pisać też na www.facebook.com/Mamiiko

PRZYTULASYYYYY <3



poniedziałek, 1 września 2014

Sny prorocze, dejavu, świadomy sen, obe, lucid dreams, oobe PL/ENG Version


     Właśnie wracam sobie pociągiem z Warszawy i z nudów postanowiłam coś naskrobać i to coś z zupełnie innej beczki. Jest 20, w słucham sobie Marlyna Mansona obok siedzi miły pan i pani. Nie zauważyłam pani konduktor bo siedzę z nosem w sieci a muzyka za chwilę uszkodzi mi słuch.


    Nigdy o tym nie pisałam, ale bardzo interesuje mnie temat snów. Rzadko z kimś o tym rozmawiam, obawiając się reakcji czy głupich komentarzy, po prostu nie każdy wierzy w takie cuda, więc wolę zachować to dla siebie. Ale jakoś mnie naszło, żeby podzielić się z wami moimi zainteresowaniami i przy okazji dowiedzieć się czy macie podobne doświadczenia.
    Wprawdzie nie mam prawie żadnej wiedzy na temat obe czy świadomych snów, ale fascynuje mnie ten temat. Jestem wielkim śpiochem i prawie każdego dnia śnię i sny te pamiętam. Z reguły mam kontrolę nad snami, czasami w trakcie orientuję się, że wydarzenie nie dzieje się na prawdę, a jest to tylko sen. Wtedy mam wiele możliwości korzystania z przygód, którymi obdarowała mnie moja wyobraźnia. :D (może dlatego właśnie tak bardzo lubię spać :D)
   Bardzo często miewam też dejavu, znam różne miejsca, osoby. Właśnie dejavu, którego doświadczyłam chwilę przed rozpoczęciem posta zmotywowało mnie do poruszenia tego tematu. Wszystko dlatego, że nie do końca to wszystko rozumiem i mam nadzieję poznać osoby, które znają temat :)

   Podczas tych licznych snów zdarzyło się już, że kilka z nich się wydarzyło po jakimś czasie. ( 2 sny "prorocze" miały miejsce w rzeczywistości następnego dnia. Oba były związane z liczbami, które przyśniły mi się przy okazji podobnych sytuacji, które sobie wyśniłam. Poza tymi dość dokładnymi snami, które powtórzyły się w rzeczywistości, mam teź sny, które prezentują znaki lub symbole, które w jakiś sposób kojarzą mi się z sytuacjami, które mnie spotykają.
   Poza tym w dzieciństwie dwukrotnie widziałam ducha (domyślam się kto to był) śnią mi się też osoby, które odeszły z tego świata i dzięki świadomym snom mogę zadać im pytania, które mnie nurtują. Odpowiedzi są często nielogiczne lub niezrozumiałe, nie są odpowiedzią na moje pytanie. Czasami śniąc w ten sposób i widząc osobę, z którą chcę porozmawiać nie mogę nic powiedzieć, lub słyszę tą osobę a nie widzę jej bo mam zamknięte oczy (Bardzo często mówię przez sen, a kiedy w śnie nic nie widzę, próbuję otwierać oczy przez sen, tak to podobno nie jest przyjemny widok kiedy mam na pół otwarte oczy przez sen i próbuję je otwierać) Zdarza się też, że płaczę lub śmieję się przez sen, czuję ból (kiedyś śniło mi się, że obcinają mi dwie ręce, strasznie mnie to bolało, obudziłam się, okazało się, że śpię na zgiętych rękach i od tego mi zdrętwiały, kilka miesięcy później złamałam sobie dwie kości, wprawdzie u jednej ręki (w łokciu). Może to nie ma związku, natomiast mogę traktować to jako symbol? Sama nie wiem



  Mam też inną umiejętność. Potrafię wyczuć ludzi i ich zamiary, miałam w swoim gronie najbliższych już też wampiry energetyczne od których teraz stronię. Są ludzie, których bardzo łatwo rozszyfrowuję i Ci, do których ciężko mi dotrzeć. Przypuszczam, że dużo osób może mieć podobnie z wyczuwaniem ludzi, ale mimo to chciałam o tym wspomnieć. :)

Możecie się śmiać, ale ten post jest dla osób, które mają podobne doświadczenia i spostrzeżenia. Jeżeli temat Was chociaż trochę interesuje, mogę pisać o tym więcej. Z biegiem czasu bardzo dużo zapominam i potem już sama nie wiem czy to dejavu, czy faktycznie mi się miejsce, osoby czy sytuacje przyśniły. Może w końcu zacznę spisywać sny. Jeżeli polecacie ciekawe książki lub artykuły, które przybliżą mi teorię dotyczącą świadomych snów, piszcie w komentarzach :) Chciałabym dowiedzieć się też czegoś więcej o OBE.
Moi znajomi mówią na mnie często żartobliwie "czarownica" , a kiedy mam sen, który im opowiadam a za jakiś czas sytuacja ma miejsce, to uwielbiam ich reakcje :D

Polecam też film dokumentalny "Sekret" , który jest m.in. źródłem mojej wiary w siebie :)

WSZYSTKIE ZDJĘCIA SĄ MOJĄ WŁASNOŚCIĄ.




While stuck on a train coming home from Warsaw, I was full of boredom. So I decided to write something completely different from the usual. 
It is 8pm, I am listening to Marilyn Manson on my earbuds as I sit next to a nice gentleman and lady. I did not pay attention much because the conductor sits with his nose in the network and my music for a while damage my hearing. 
I haven’t written much about this but I am very interested in the subject of dreams. I rarely talk to anyone about it, fearing bad reactions and mean comments. I know not everyone believes in such mystic-seeming things, so I prefer to keep it to myself. But something came over me to take the chance and share with you my interests. Maybe I will find you and others have similar experiences. 
Although I have almost no knowledge of waking dreams or lucid dreams, I am fascinated by the subject. I'm a big sleeper and almost every day I dream and remember these dreams. In general, I have control over my dreams. I know it is a dream while it is happening and can affect what happens in a way I like. It is like I get to have a lot of adventures in my dreams which increase my imagination for what I create while awake. (Maybe that's why I like so much sleep: D) 
It is also true that very often I have the feeling called déjà vu. Feeling I’ve been somewhere before, or having a dream of an event before it happened. People, places, events. I experienced a moment before this post that motivated me to address this topic.

I do not fully understand it and want to research it. I hope to meet or read from people who know about such things. It seems fascinating to have a dream then have it happen in real life the next day or a few much later. Two recent dreams were almost prophetic in weird way. Both were associated with numbers that came to me while sleeping, dreaming them in similar situations. Besides these spooky accurate dreams, which were repeated in real life after I awoke, I dwell also on dreams that present characters or symbols that later surprise me when I come across them in life. 
Then there are the really odd moments in dreams, like I saw the spirit of a child twice (guess who it was) I also dream of people who passed away from this world and through lucid dreaming can ask them questions that bother me. Sadly, their responses are often illogical or incomprehensible, not answering my question. Sometimes dreaming in this way and seeing the person, I want very much to talk to them, but I cannot speak or hear them.  I am just writing what I think now as I think it.  
I talk in my sleep and apparently sleep with my eyes open sometimes and people say it is spooky to watch. I have also been told I cry or laugh while sleep, I feel pain (once I dreamed that my two hands cut off, it hurt me terribly, I woke up, I found that I was sleeping on my hands and made them numb. That was easy to figure out. But then a few months later I broke the two bones, although in one hand (at the elbow). Maybe it is not related, but I treat it as a symbol? I do not know what to think about that yet.

I also have another skill. I can sense people and their intentions. Getting lots of practice from that because of the energy vampires from the website now. There are people who are very easy to decipher and I make it hard for those types to reach me. I suppose a lot of people may have the same skill with sensing what people are after, but still wanted to mention it. 
You may find this chatter all amusing or silly, but this post is for people who have similar experiences and insights. If some people are even a little bit interested, I can write about it. 
Over time, a lot longer then I forget and I cannot decide it it is dejavu, or actually I place people or situations that I have dreamed about. Maybe eventually I'll start writing down dreams. If you recommend interesting books or articles with theories about lucid dreams, write in the comments I would also like to learn a little more about OBE (Out of Body Experiences). Science or magical theories are both fine to recommend.
My friends call me often jokingly "witch," and when I have a dream that I tell them and then they tease me about being a witch. They are nice and I love their reactions.
I also recommend the documentary "The Secret," which include the source of my faith in myself.

ALL PHOTOS ARE MY OWN.